Ostatki jesieni w Kampinoskiej Dolinie Wisły

Nastał listopad – miesiąc zadumy, przypomnienia o przemijaniu każdego życia. Przemijanie jest nieodłącznym elementem natury tego wszechświata, co nie sprawia jednakże, że nie łatwiej nam jest się z tym pogodzić.

W takie dni jak te, pełne nostalgii, ukojenie przynosi mi natura. Przyroda, towarzysząca człowiekowi od zawsze, choć dziś lekceważona przez człowieka, który nie potrafi adekwatnie o nią zadbać i jej docenić, przynosi człowiekowi wszystko, czego on potrzebuje.

Choć komputer wyzierał zza drzwi pokoju, ubrałam trapery i dałam się ponieść nogom przed siebie.

Wał Wiślany – Warszawa Białołęka (Tarchomin) – wejście od strony mojego osiedla
Kampinoska Dolina Wisły
Wał Wiślany – Warszawa Białołęka (Tarchomin)

Obecnie mieszkam na warszawskiej Białołęce, niedaleko mostu północnego. Mam to szczęście, że udało mi się zamieszkać otoczona z trzech stron naturą – od północnej strony dużym, zalesionym starodrzewem parkiem Wyższego Seminarium Duchownego, od strony zachodniej Wisłą i Wałem Wiślanym, położonym w Kampinoskiej Doliny Wisły, a od strony południowej dużym parkiem, poprzecinanym wydeptanymi ścieżkami, pośród dziko rosnących drzew, krzewów i różnej maści traw.

Park Wyższego Seminarium Duchownego Warszawa-Praga

Niedaleko mojego osiedla znajduje się wspomniane Wyższe Seminarium Duchowne diecezji Warszawsko-Praskiej. Składa się ono z kompleksu budynków, wchodzących niegdyś w skład prywatnego zespołu pałacowo-parkowego.

Jeden z tych budynków skradł mi serce – XIII-wieczny gliniano-modrzewiowy dworek, pokryty gontem i mchem, z bliska pachnący starym, wilgotnym drewnem.

Zapach ten jest taki sam jak w wiekowych, drewnianych cerkiewkach, dlatego uwielbiam się koło niego przechadzać….

Teren parku jest zamknięty dla osób postronnych, więc dworek można oglądać wyłącznie z tyłu, spacerując Wałem Wiślanym.

Z wału prowadzi wiele ścieżek do koryta Wisły. Dziś poszłam tą:

Zejście z Wału Wiślanego do koryta Wisły – wersja przełajowa

Jak donosi tablica informacyjna, znajdująca się przy jednym z zejść do Wisły, aż 60% wszystkich gatunków ptaków, jakie występują w Europie, zasiedlają właśnie dolinę królowej polskich rzek.

Idąc dalej wydeptaną, dziką ścieżką prowadzącą z Wału Wiślanego prosto do koryta rzeki, z brzegu podziwiamy nieuregulowaną w tym miejscu rzekę, pełną wysepek, zatoczek, powalonych drzew i krzewów, w których rozmaite ptactwo rokrocznie wije sobie siedliska.

Wzdłuż doliny Wisły jest wydeptana ścieżka, którą można podążać i zachwycać się dzikimi brzegami Wisły oraz napotkaną roślinnością i żyjątkami.

Ten odcinek Kampinoskiej Doliny Wisły jest obszarem chronionym programem Natura 2000, mającym za zadanie chronić właśnie rzeczone siedliska.

Poza ptactwem, w dolinie Wisły można spotkać wiele gatunków innych zwierząt, jak wydry, dziki, sarny, a nawet łosie.

Szara o tej porze roku Wisła dzięki porannemu słońcu nabrała blasku, a każdy listek czy najmniejsza roślinka porastająca brzeg nabrała soczystszego koloru.

Na tym odcinku koryta Wisły, trudno potkać kogokolwiek na swojej drodze, poza zwalonymi drzewami, zarośniętymi mchem oraz dywanu liści…

Ponieważ jest to obszar Natura 2000, nikt za bardzo nie ingeruje w tutejszą florę. Każde złamane drzewo jest pozostawiane w stanie takim, jakim jest, chyba, że drzewo spadnie na Wał Wiślany, uniemożliwiając przejście wybrukowaną ścieżka – wtedy przyjeżdżają odpowiednie służby z piłami motorowymi i zabierają zwalone drzewo.

Jedna z wielu dzikich plaż, która to ujawnia się, to znika, w miarę zmiany poziomu wody w Wiśle.

Zastanawiam się co to za roślinka?

Tymczasem kaczuszki pływają przez nikogo niepokojone…z dala od zgiełku miasta

Po letnich paleniskach został już tylko popiół…

Przechadzka brzegiem Wisły, jest idealną odskocznią od codziennych obowiązków, która pozwala mi odetchnąć pełną piersią i podładować życiowe akumulatory..

Czas jednak wracać do domu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *